Kolejny dzień bez Ciebie
Wróciłeś z urlopu do pracy, ale tym razem mnie zabrakło. Nie będzie mnie conajmniej półtorej miesiąca. Do tego czasu pewno zdążysz o mnie zapomnieć, jeśli kiedykolwiek coś czułeś.
Ja nigdy nie zapomnę, ale muszę spróbować się odkochać. Tak pragnę być blisko Ciebie..
Ale jestem na takim etapie w życiu, że mam dzieci i męża i nie wolno mi w tym wypadku myśleć o sobie. Muszę myśleć przede wszystkim o nich.
Może uda mi się na nowo pokochać, męża, tak mocno że przyćmi to uczucie do Ciebie.
A może już nie da się uratować mojego małżeństwa. On jest dla mnie kochany, on mnie bardzo kocha, cierpi wiedząc że się w kimś zakochałam. On jest aniołem, jest bez skazy, a ja? Matką i żoną, która w myślach milion razy zdradziła męża i zawiodła dzieci. Zawsze byłam czarną owcą, czy to jako dziecko czy teraz jako dorosła. Może ja nie potrafię kochać tak szczerze, tak na zawsze? Może jestem zbyt upośledzona na to?!
Te półtorej miesiąca pokaże, czy zdołam zapomnieć o Tobie i zbliżyć się do męża. Jak nie zdołam się odkochać, to nie wiem jak to wszystko będzie wyglądało, ale myślę że ta rozłąka pomoże i potem chociaż Ty mnie będziesz obojętnie traktował i ja nauczę się z tym żyć.
Komentarze
Prześlij komentarz