Ciężko mi przyznać to przed światem, ale tak, mój KOCHANY synek ma autyzm. Autyzm atypowy, nie tak popularny jak wczesnodziecięcy. Oczywiście najpierw go wypierałam twierdząc, że znowu ktoś się pomylił jak w moim przypadku... I nienawidziłam tego dnia gdy psychiatra zasugerowała, że oprócz depresji to może być jeszcze to... i, że pewnie będzie potrzebował szkoły specjalnej... Już w przedszkolu były z Natkiem problemy, już wtedy sugerowali zrobić badania, my to ignorowaliśmy, przecież wszystko z naszym dzieckiem jest w porządku! Straszyli nas chyba kuratorem, nie pamiętam dokładnie, ale kazali nam wtedy działać. Natan rozwijał się książkowo. Ciąża przybyła bez przeszkód, urodził się o czasie. Dostał 10 punktów. Wczesne dzieciństwo i okres niemowlęcy przebył bez zakłóceń. Dopiero w przedszkolu zaczęli uważać, "że coś z nim jest nie tak". Nie pamiętam jak to dalej wyszło ale wtedy go jeszcze nie diagnozowaliśmy. Synek poszedł do szkoły. Pierwsza klasa to była katastrofa, kompl...