Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2018

Dotyczy wczesniejszego postu

Sorry, ale pisząc wcześniejszy post byłam, jeszcze pod wpływem... Zrobilam cos czego nie robilam przez 12 lat i więcej nie mam zamiaru. Zaczęłam M. traktować jak wroga, bo on mi zabronil to złamię ten zakaz...  Wiem, że zabronił mi bo sie troszczy o mnie, a nie bo tak by mi coś kazać. Może niektorym nie szkodzi, ja się od tego chciałam kiedyś zabic, mam nadzieję, że teraz lepiej to zniosę . Wszyscy się ode mnie odsuwają, byleby tylko M. tego nie zrobił. Znając moje zasady by mówić, mu wszystko, prędzej czy później, tez to zrobi. A wtedy sama siebie bede nienawidzic. Kurwa już mnie łapie depresja a minelo tylko dwa dni od tamtej sytuacji. Tak naprawdę nie zasługuje by ktokolwiek mnie lubil czy kochał...

Różowe okulary

Już minęło tyle czasu od ostatniego posta a sytuacja z R. nie zanika a coraz bardziej się komplikuje. Każdego dnia jesteśmy jakby bliżej siebie. Więcej ze sobą rozmawiamy, więcej się mijamy, no i więcej więcej więcej spoglądamy na siebie uśmiechając się i patrząc głęboko w oczy . Myślę że niektóre osoby z pracy zaczynają coś podejrzewać... Teraz przez tydzień go nie będzie, może trochę otrzeźwiejemy  tym uczuciem i ono nieco osłabnie . Wiem że tak powinno być, mam męża i dzieci i nie powinnam psuć tego. Dlaczego zabronione jest więcej kochać?!   Czemu nie mogę być w dwóch związkach naraz? Ludzie stworzeni są po to by kochać, ale czemu ta miłość jest tak bardzo ograniczona, do tylko jednej osoby. Mówię o miło...