Posty

Wyświetlanie postów z 2024

DDD

Są sytuacje, które z dzieciństwa mnie bolą, są to rany niewygojone i czasem bolą na nowo... Pochodziłam z destrukcyjnego domu i wiele w życiu przeszłam. Mimo, że moja matka nie nadużywała alkoholu, to nie dawała mi poczucia bezpieczeństwa, a było wręcz odwrotnie... Są momenty, których nigdy nie wybaczyłam mojej matce, nawet po jej śmierci. Te rzeczy nie miały prawa się wydarzyć, a jeśli już to matka powinna mi dawać wsparcie i być przy mnie w trudnych momentach... To bolesne wspomnienia z dzieciństwa i z okresu nastoletniego. Niektóre zostały przepracowane na psychoterapii inne nie. Gdy byłam mała, miałam około 3 lata, moja matka wyszła z mieszkania mówiąc, że idzie tylko śmieci wyrzucić. Zostawiła mnie sam na sam z zapijaczonym sąsiadem, który bardzo często leżał cały w wymiocinach na trawniku przed blokiem. Tego dnia chyba nawet był trzeźwy ale nie zmienia to faktu co mi zrobił... Także zostawiła mnie samą razem z nim. I on mnie wtedy molestował... Miałam tylko trzy lata.. On miał te...

Don't panic! N. is back...

Szczęście mną ogarnęło. Moja Kochana przyjaciółka wróciła! Prawie dwa lata nie miałyśmy kontaktu. Wiele się u nas zmieniło. Ogromnie się cieszę. Bardzo mi jej brakowało... Mam teraz sporo bliskich osób! Męża, syna, córkę, N, S i M. Super nie czuję się samotna. Jednak przykro mi bo wielu moim znajomym się w życiu nie układa, my też ledwo wiążemy koniec z końcem. Smutne to. Chciałabym im wszystkim pomóc ale nie mam jak. Mogę jedynie dawać wsparcie i swój czas. Myślę że to też pomaga. Oprócz ciągłego braku funduszy wszystko mam. Rodzina i Przyjaciele, to jest najważniejsze. Nie chcę z nikim tracić kontaktu, każda osoba z rodziny, czy przyjaciół jest dla mnie wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju. Wszystkich ich kocham i bardzo lubię! To niesamowitę, kiedyś byłam bardzo nielubianą osobą, złaszcza w szkołach, a teraz... To niesamowite!

Nie mój dzień

 Na początku pożarły mnie lęki, były do tego stopnia uciążliwe, że musiałam zażyć benzo. Później w pracy było tak duszno, że słabo mi było i zamiast stać na swoim stanowisku pracy to siedziałam, bojąc się że zemdleje. Psychicznie było mi ok, póki miałam towarzyszów rozmów czy to na żywo w pracy, czy online przez messenger.  Kolega z pracy wyszedł, ja w międzyczasie pisałam z paroma bliskimi mi osobami, do czasu aż te osoby przestały mi odpisywać. Mąż co zrozumiałe był zajęty domem i dziećmi, a reszta?  W głowie zrodziła się myśl, że już mnie nie lubią, że zrobiłam coś nie tak, że nie chcą mieć ze mną kontaktu, że nie da się mnie lubić na dłuższą metę, że nie jestem nic warta... Jedna myśl nakręcała drugą. A ja coraz bardziej w to wchodziłam. Do zakamarków świata, który jest mi tak dobrze znany... Do umysłu osoby zaburzonej. Na co dzień udaję przed światem, że jestem zdrowa np. wchodzę w rolę pracownika i nawet oszukuję samą siebie kiedy nawet dobrze mi wychodzi. Bo tak na...

Samotność

 Ostatnio znowu depresyjnie u mnie. Dostałam nowy lek ale działa tylko przeciwlękowo, nie na depresję. Lęki miałam bardzo duże ale i depresję też i lekarka powinna mi i w tym i w tym pomóc, ale ona nie wiedzieć czemu ma awersję do antydepresantów. Przyjaciółka miała próbę s a ta jej nie przepisała tego leku, mi teraz ale i wcześniej nie chciała zwiększyć dawki... Ledwo też wybłagałam ją o zwolnienie lekarskie na kilka dni... Mam dość tej lekarki i zmieniam lekarza i poradnię na taką gdzie wcześniej chodziłam. Dostałam bardzo szybki termin bo aż za miesiąc a to tylko dlatego, że kiedyś się tam leczyłam. Myśli s nie mam ale czasem sobie myślę, że lepiej byłoby mi w niebie... Miałam też kilka razy ochotę by się pociąć ale tego nie zrobilam. Ostatnio przez trzy dni wcześniejsze ogarnęła mnie górka. Miałam mnóstwo sił i przez dużą ilość godzin sprzątałam bez odrobiny odpoczynku, byłam też rozgadana i wesoła i miałam mnóstwo myśli naraz. Dziś jest o wiele gorzej. Nie jest to stan mega de...