DDD
Są sytuacje, które z dzieciństwa mnie bolą, są to rany niewygojone i czasem bolą na nowo...
Pochodziłam z destrukcyjnego domu i wiele w życiu przeszłam. Mimo, że moja matka nie nadużywała alkoholu, to nie dawała mi poczucia bezpieczeństwa, a było wręcz odwrotnie...
Są momenty, których nigdy nie wybaczyłam mojej matce, nawet po jej śmierci. Te rzeczy nie miały prawa się wydarzyć, a jeśli już to matka powinna mi dawać wsparcie i być przy mnie w trudnych momentach...
To bolesne wspomnienia z dzieciństwa i z okresu nastoletniego. Niektóre zostały przepracowane na psychoterapii inne nie.
Gdy byłam mała, miałam około 3 lata, moja matka wyszła z mieszkania mówiąc, że idzie tylko śmieci wyrzucić. Zostawiła mnie sam na sam z zapijaczonym sąsiadem, który bardzo często leżał cały w wymiocinach na trawniku przed blokiem. Tego dnia chyba nawet był trzeźwy ale nie zmienia to faktu co mi zrobił...
Także zostawiła mnie samą razem z nim. I on mnie wtedy molestował... Miałam tylko trzy lata.. On miał też synów w podobnym wieku do mnie. Nie wiem czy ich też nie skrzywdził...
Moja matka od małego zabierała mnie do różnych psychologów, psychiatrów itp, twierdząc, że jest coś ze mną nie tak. Dodam, że sama się leczyła psychiatrycznie i wmawiała innym różne choroby... Jakoś tak to się stało, że trafiłam do psychologa słynnego na całą Polskę Andrzeja Samsona. Wtedy nikt nie wiedział jeszcze, że był pedofilem, ale był znanym dziecięcym psychologiem.
Tak on też mnie skrzywdził. Moja matka, powinna wtedy zacząć być podejrzliwa, gdyż na początku matka płaciła mu za wizyty, a później gdy już nie miała pieniędzy i chciała mnie stamtąd zabrać, to on przyjmował mnie za darmo... Mało tego! Często dawał mi ubrania i zabawki!
A teraz opowiem choć trochę o moim okresie nastoletnim...
W tym czasie bardzo nienawidziłam się z matką, ciągle się kłóciliśmy i mówiła wprost, że mnie nienawidzi.
Nie miałam bliskości i miłości w domu i szukałam jej z dala od domu. Imprezowałam i ostro piłam oraz pozwalałam się dotykać obcym osobom... W taki sposób też straciłam dziewictwo. Do dziś mi z tego powodu przykro.
Pewnego dnia poszłam z koleżanką na jakąś imprezę. Oczywiście piłyśmy, zaczepił mnie jakiś facet i tak go poznałam. Odprowadził moją koleżankę, potem mnie do domu i w skrócie bo to złożona historia, zaczął mnie nachodzić... Zrozumiał, że nie ma u mnie szans i zainteresował się moją matką. Ona była wniebowzięta. Nic sobie z tego nie robiła gdyż po każdej wizycie jego u nas się ciełam na jej oczach. Mówiłam jej też, że mnie prawie nie skrzywdził, nie interesowało ją to. Ja cierpiałam, wpadałam w depresję a ona była zakochana. Skonczyło się na tym, że ja zamieszkałam z dala od niej, a ten gość wyłudził od niej mnóstwo pieniędzy. Gdy ta już nie miała zdolności kredytowej to ją zostawił...
Były rózne sytuację, napisałam o tych które najbardziej mi utkwiły w pamięć i sprawiły to, że nie wybaczyłam matce. Między innymi, przez traumatyczne przeżycia ale i też przez genetykę, mam Chorobę Afektywną Dwubiegunową i Borderline. Cały czas wymagam farmakoterapii ale też muszę się w końcu zapisać na jakąś dobrą psychoterapię.
Są dni kiedy naprawdę jest spoko ale i takie gdy bardzo źle się czuję. Leki to nie wszystko, dobrze o tym wiem...
Komentarze
Prześlij komentarz