Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2021

Moja Najlepsza Przyjaciółka

Znam ją od czasów Kąta, wtedy obie imprezowiczki dziś dorosłe kobiety. Urwał nam się kontakt na ileś lat. Ona w tym czasie mieszkała w Irlandii, później wróciła i się szalenie zaprzyjaźniłyśmy. Kocham ją jak siostrę, to więcej niż kumpela, to bratnia dusza. Jakiś czas temu przeprowadziła się do Gdańska, kontakt stał się bardziej odległy. Spotykamy się raz na pół roku, czy raz na rok. Więc dosyć rzadko. Dobrze, że istnieje jeszcze telefon i Messenger i czasem do siebie piszemy. Dziś mi oznajmiła, że mniej więcej za rok przeprowadzi się z chłopakiem za granicę do Belgii, wtedy stracę możliwość spotykania się z nią. Czuję się pusta w środku. Chodzi nie tylko o to, że z kolejną przyjaciółką stracę kontakt ( bo co to jest Messenger, jak i tak nie można się spotkać) ale ona była i jest moją jedyną najlepszą przyjaciółką. Czuję jakbym utraciła kawałek siebie, bratnią duszę...  Wyjeżdża za rok, czy dwa, a może się okazać, że jednak nie wyjedzie. Czuję jakbym się nie liczyła dla niej, czuję...

Myślę jedno robię drugie

Już wiem czemu się zakochuję w innych facetach, wiem jak nieprowokować losu i co z tego jak robię co innego... Podoba mi się w pracy facet po 40-stce. Co jest nowością bo oprócz Michała zawsze mi się podobali młodsi. Ale jak widzę starzeję się i podobają mi się 40-latkowie (mój mężuś) i osoby po 40-stce. Tak więc wiem, że mam się na niego nie patrzeć, uciekać wzrokiem gdy on na mnie patrzy, wiem że wtedy mam wyobrażać sobie męża, jak się do mnie uśmiecha i jak mnie bardzo kocha, wiem, że to z dzieciństwa się bierze. Matka mnie nienawidziła, ciągle mi to powtarzała, tak bym chciała by wszyscy mnie kochali, bym wszystkim się podobała, wiem, że jestem gruba i brzydka i dlatego tak się super czuję gdy ktoś zwróci na mnie uwagę... Co do wagi to się odchudzam, zrzuciłam kilka kg ale boję się, że jak zrzucę więcej to będę się podobała wielu mężczyznom i co ja wtedy pocznę?! Robię wielkie halo jak zwrócę czyjąś uwagę i się zakochuję w obcym facecie. Co prawda w Łysym Panie się nie zakochałam, ...

Korzystne zmiany

Dzięki tej książce udało mi się dostrzec wiele niekorzystnych metod działania, destrukcji oraz jak sobie z tym radzić. Udało mi się zapamiętać, że nie wszyscy muszą mnie lubić, ważne że są osoby w moim życiu, którzy mnie lubią i kochają a to bezcenne. Gdy widzę przystojnego faceta, powinnam olewać tę osobę, nie patrzyć się jej w oczy,  wyobrazić sobie wtedy męża, jak uśmiecha się do mnie, jak mnie bardzo kocha... Nie mogę manipulować ludźmi by zdobyć ich przyjaźń, zawsze to przynosi odwrotny efekt i ludzie ucinają ze mną znajomość. To na razie tyle...

Borderline życie na krawędzi

Obraz
Łysy Pan ma kogoś, żonę czy coś. To dlaczego się tak na mnie gapił?! Ma też dwie córki jedną nastolatkę, drugą młodszą. I psa małego buldoga. Muszę o nim zapomnieć i dobrze bo mam męża którego bardzo kocham i on mnie również. Kupiłam sobie książkę o borderline naprawdę świetna książka. To nie tylko poradnik. Jest bardzo dużo terapeutycznych ćwiczeń. Bardzo mi pomaga. Dziś odkryłam, że zakochuję się w innych facetach by przekonać siebie, męża i innych do tego, że nie zasługuje na prawdziwą miłość, którą mi daję Mój Ukochany Mąż. Ciekawe co jeszcze odkryję. Będę tu pisać o tym czego się nauczyłam z tej książki.

Łysy Pan

Znów się zauroczyłam, tym razem w pracy w ochronie. On jest mieszkańcem osiedla, którego strzeżę. Musi być chyba bogaty bo mieszka w nowym, strzeżonym osiedlu. Ma na oko 45 lat. Ma chyba córkę, ale nie widziałam, żeby miał żonę czy partnerkę, nie zwróciłam uwagi czy nosi obrączkę. Nie wiem jak się nazywa, nic o nim nie wiem tak naprawdę.  Z wyglądu jest trochę łysawy, ma zakola. Urzekło mnie to, że wpatrywał się we mnie i nadal czasami nasze oczy się spotykają. Ale może to u niego normalne, może tak się wpatruje w większość ludzi. Raczej to konkretny facet, nie bawił by się ze mną jak Robert w kotka i myszkę, nie w tym wieku. Co bym zrobiła jak by chciał choć wiem, że to nierealne, jakby chciał się ze mną umówić? Powiedziałabym, że chętnie ale mam męża i dzieci, pewnie bym go spławiła a szkoda, ja rozpaczliwie szukam przyjaciół... Wiem, że nic poza tym nie mogłoby być, nie chcę stracić męża. Mam różne fantazje na jego temat, a pewnie to wszystko sobie ubzdurałam. Po prostu się na m...