Moja Najlepsza Przyjaciółka

Znam ją od czasów Kąta, wtedy obie imprezowiczki dziś dorosłe kobiety.
Urwał nam się kontakt na ileś lat. Ona w tym czasie mieszkała w Irlandii, później wróciła i się szalenie zaprzyjaźniłyśmy.
Kocham ją jak siostrę, to więcej niż kumpela, to bratnia dusza.
Jakiś czas temu przeprowadziła się do Gdańska, kontakt stał się bardziej odległy. Spotykamy się raz na pół roku, czy raz na rok. Więc dosyć rzadko. Dobrze, że istnieje jeszcze telefon i Messenger i czasem do siebie piszemy.

Dziś mi oznajmiła, że mniej więcej za rok przeprowadzi się z chłopakiem za granicę do Belgii, wtedy stracę możliwość spotykania się z nią.
Czuję się pusta w środku. Chodzi nie tylko o to, że z kolejną przyjaciółką stracę kontakt ( bo co to jest Messenger, jak i tak nie można się spotkać) ale ona była i jest moją jedyną najlepszą przyjaciółką. Czuję jakbym utraciła kawałek siebie, bratnią duszę... 

Wyjeżdża za rok, czy dwa, a może się okazać, że jednak nie wyjedzie. Czuję jakbym się nie liczyła dla niej, czuję się nieważna, lekceważona. Przecież jej nie zabronię rozwijania się i mieszkania daleko ode mnie. Ale myślałam, że dla niej się liczę. Mówiła mi o tym wyjeździe i innych rzeczach tak zafascynowana i pełna nadziei, nie myśląc w ogóle, jak ja mogę się czuć. To dla mnie wielka strata, ogromną, ona była dla mnie jak rodzina.
Czuję, że znów zrobiłam źle, znów, kochałam ją czy lubiłam za bardzo. Uzależniłam się od niej. Jak zwykle to mi bardziej zależało i zależy....

Teraz przyjeżdża do Wołomina na parę dni, jest okazja by się spotkać, tak dawno się nie widziałyśmy... Ale mam wrażenie, że jej jest obojętne czy się ze mną zobaczy czy nie. Zresztą po co się spotykać jak za chwilę ten kontakt będzie odebrany ..

Komentarze

  1. Z nikim się nie widuję w realu.
    Kontakty online to moja jedyna forma socjalizacji, która ma dla mnie znaczenie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Rozmowa ze sztuczną inteligencją

Psychoterapia

Ukochany Mikuś