Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2019

Out

Po tygodniu mojej intensywnej pracy, zostałam wyrzucona na bruk. Od powrotu ze szpitala byłam im bardzo wdzięczna za to, że mnie dalej chcą i starałam się jak nigdy. Dziękowałam w myślach wszystkim, że mimo psychiatryka dalej mnie lubią, dziękowałam szefowej, że nie dała mnie na inny obiekt, że mogłam dalej pracować, być z nimi. Najgorsza przez ten tydzień była relacja z R. bardzo to przeżywałam, ale wyjaśniliśmy sobie trochę, byłam przekonana, że mnie nienawidzi, ale mówił że tak nie jest no i zaczęliśmy mieć zwykły koleżeński kontakt. Cieszyłam się, że dzięki temu nie będę tak przeżywać i dobrze mi to wpłynie na psychikę. Za bardzo się cieszyłam... W poniedziałek A. oznajmiła, że mi daje wypowiedzenie. Pięknie to u...

"Dobro Powraca"

To tekst z Tymbark a jaki niedawno dostałam. Coś jest na rzeczy. W poniedziałek kończę pobyt na Oddziale Dziennym. We wtorek wracam do pracy, jestem przygotowana na to psychicznie. Pomogło mi w tym: - terapia na oddziale - psycholog z oddziału - znajomi z oddziału - przyjaciele - inni znajomi - książka Hejtoholik Miałam wielkie wsparcie, urosłam w siłę, umocniłam się psychicznie... Dziękuję wszystkim za wsparcie. To był bardzo trudny czas, przed tym szpitalem bardzo mocno zapadłam się w dół... Zaczęłam pić i nadużywać lekarstw. Po dwutygodniowym odurzaniu, najbliżsi skierowali na Gawrę na Oddział Dzienny... Tymczasowe oddalenie od toksycznych ludzi z pracy przyniosło wielkie efekty. Uspokoiłam się tą sytuacją z R., zdystansowałam się, odpoczęłam od stresu, terapia mi sporo da...