Pożądanie

Nigdy chyba nie pożądałam tak mocno kogoś jak jego... Ale chyba zawsze zakazany owoc smakuje najlepiej.
Zawsze pożądałam tylko chłopaków z którymi byłam w związku. To jest stokroć większe uczucie bo nie mam go na wyciągnięcie ręki.

Teraz mnie olewa i nie rozmawiamy ze sobą a ja jeszcze przez to go pragnę bardziej. Zwłaszcza chciałabym poczuć jego smak ust. Boże jak ja tego pragnę! Oraz chciałabym móc się wtulić w niego, czuć się bezpieczna, że już jest dobrze, że mnie nie unika...

Wczoraj to mnie ciągle unikał i nawet mi cześć nie powiedział. Dziś to odpowiedział na przywitanie, a nawet były momenty, że wielokrotnie patrzyliśmy na siebie tymi smutnymi oczami, nie to co kiedyś. Chyba oboje przeżywamy tą sytuację ciężko, no ale to on postanowił się do mnie nie odzywać, to ja nie zamierzam go zaczepiać i próbować z nim rozmawiać, skoro on tak zaczął...
W dodatku dziś jak patrzyłam na niego nagle się zezłościł i zaczął uderzać wielokrotnie w barierkę. Ja poczułam się dotknięta, bo co tylko spoglądałam na niego, on wcześniej też spoglądał na mnie. Wkurzyłam się i nie powiedziałam mu cześć na dowidzenia.

I znów mętlik w głowie. Nie odzywa się ale odwzajemnia spojrzenia, a także przechodził raz specjalnie dłuższą drogą by mnie ujrzeć, a za jakiś czas wali ręką w barierkę wielokrotnie.
Mówi się że to kobiety są skomplikowane, ja spotkałam chyba najbardziej skomplikowanego faceta w swoim życiu i to też mnie pociąga... Ale nie rozumiem tego zachowania.
Przyjaciele mówią, że może miał mieć zaraz atak padaczki dlatego musiał odreagować. Co prawda padaczka pod wpływem silnych emocji może się ujawnić a od wczoraj jest wielkie napięcie między mną a nim.

W głowie mam piosenkę:

Powiedz mi
O co Ci w ogóle chodzi
Po co Ci te kombinacje
Nie musimy się katować
Nienormalną sytuacja
Nauczymy się kochać
Przestaniemy się bać
Życie stanie się muzyką
Stanie się to co ma się stać
To co czujesz to co wiesz...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozmowa ze sztuczną inteligencją

Psychoterapia

Ukochany Mikuś