Tęsknię

Są święta, jeszcze parę dni urlopu. Już coraz stabilniej się czuję.
Mam wrażenie, że im lepiej się czuję, tym bardziej myślę o nim i bardziej tęsknię...

Wczoraj z mężem mieliśmy 8 rocznicę ślubu. Prawie aby nie doszło do jej świętowania. Nie mieliśmy z kim dzieci zostawić. W końcu po wielu namowach ojciec się zgodził.
Poszliśmy na łyżwy ale lodowisko i wypożyczalnia były zamknięte, w końcu udało się  dostać do kina, ale nie na komedię romantyczną, bo za późno się kończyła, poszliśmy na Fugę. Dramat o kobiecie, która w ramach wielkich przeżyć straciła pamięć. Film ciekawy, ale widziałam lepsze.
Jak wróciliśmy uspaliśmy dzieciaki i poszliśmy spać...
Miałam ochotę uczcić naszą rocznicę bardziej cieleśnie, ale nie będę się narzucać. Nie chcę tylko ja wprowadzać nastrój do sypialni. On by pewnie chciał tak na szybko, bez wstępu, ja potrzebuję atmosfery inaczej to nie ma sensu. Już nie pamiętam kiedy ostatnio to robiliśmy, nie pamiętam kiedy ostatnio byliśmy w kinie na komedii romantycznej.
Za mało się stara.

Jestem ciekawa jaki R. byłoby w łóżku i jakby mi się z nim całowało...
Wiem, że to się nigdy nie stanie i nie powinno choćbym bardzo chciała...

Wracając do pracy bardzo się bałam, że po tych smsach zacznie mnie olewać. Nie olewa mnie. Jest miły, czasem rozmawiamy. Na początku jak wróciłam chciał ze mną pogadać, ale szłam z kimś to nie zagadał. Był też taki moment, że byliśmy bardzo blisko siebie...
A potem czar prysnął.
On zaczął mnie wypytywać o męża i jak z nim spędzę święta, no to powiedziałam, że będzie mi pomagał przed świętami, powiedziałam jakie prezenty sobie zażyczyliśmy...
Normalnie bym nie powiedziała, ale ciągnął mnie za język, no i uznał że jeśli razem sobie nawzajem kupujemy prezenty, to znaczy że między nami wszystko ok.
I już na mnie tak nie patrzy, nie uśmiecha się...
Już nawet wolałabym by nic nigdy miedzy nami nie było, by tylko tak patrzył na mnie i się uśmiechał.... Przynajmniej mnie nie unika.
A mi ciężko zapomnieć, skoro to trwa już tyle miesięcy. Tyle, że przez tyle miesięcy była jakaś reakcja z jego strony, a teraz?
Zobaczymy po urlopie...

Wczoraj jak szłam z M. na tą niby randkę to się ładnie umalowalam. A on nawet nie zwrócił na to uwagi. Kiedyś było inaczej. Ech....

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozmowa ze sztuczną inteligencją

Psychoterapia

Ukochany Mikuś