Jeszcze dwa dni
Jeszcze dwa dni i go zobaczę. Nie mogę się tego doczekać. Wyobrażam sobie jak sie np całujemy...
Już wiem, że w poniedziałek będę mu pomagać w dostawie, chcę też z nim przerwę spędzić, może uda nam się pogadać... Tak bardzo chciałabym wyjaśnić mu, że wcale z mężem mi się dobrze nie układa. Nie wiem czy męża kocham ale chciałabym dla niego jak najlepiej, nie chcę by popadł w chorobę czy zgnił resztę życia u rodziców. Ja już niewiele mogę mu dać od siebie, nie tego co on oczekuje. Mam już pewien plan działania, ale muszę mieć pewność, że R. mnie chce.
Ech, oboje mało odważni, ciągle bawimy się w kotka i myszkę. Musimy w końcu ze sobą porozmawiać.
Ile to już trwa? 9 miesięcy?
Żałuję, że skasowałam do niego numer. Tak byłoby prościej...
Komentarze
Prześlij komentarz