Przeżyłam powrót
Dziś wróciłam do archiwum. Bardzo się bałam tego powrotu, zwłaszcza tego jak będzie mnie traktował R. po tym wszystkim...
Byłam nastawiona, że będziemy siebie nawzajem olewać i nie rozmawiać itp....
Przyszłam. Wszyscy bardzo serdeczne mi powitanie zrobili. On też...
A potem sie okazało, że mam pracować razem z nim! Aż słabo mi się zrobiło.
On mnie zagadał jak byliśmy sami czy to ja podałam koledze numer by mu przekazał bo myślał, że koledzy sobie z niego żartują. Później mnie wielokrotnie zagadywał i uśmiechał się do mnie. Ja byłam bardzo speszona tym wszystkim i się nie uśmiechałam.
Na koniec czekał na mnie przed budynkiem jak wychodzilam z pracy ale szłam akurat z kumplem to sobie poszedł.
Ja już sama nie wiem co mam robić w tej sytuacji... Znów jestem zagubiona
Komentarze
Prześlij komentarz