Tożsamość

 Jednym z kryteriów BPD jest niepewność co do swojej tożsamości (brak poczucia własnego "ja")

I rzeczywiście mam również z tym problem. Kiedyś miałam problem ze swoją orientacją seksualną, teraz już wiem jaka ona jest. Ale mam inny problem, który zakorzenił się już w wieku dziecięcym, przynajmniej tak mi się wydaje. Chodzi o to,  że jestem jak kameleon, nie jestem stała, przewidywalna, zmieniam się pod wpływem emocji ale i także i osób z którymi się spotykam.

Dam przykład:

Mam znajomych, którzy są spokojni, ułożeni, nie przeklinają, a mam też takich, którzy klną, są energiczni itp a i tych i tych lubię. Problem w tym, że nie umiem się wpasować do czyjejś grupy: ktoś spokojny a ktoś szalony, a ja jestem taka pomiędzy... Podobnie z przeklinaniem. Jedni klną sporo, drudzy w ogóle, a ja nie zaliczam się do żadnej z tych grup bo czasem przeklnę. Nawet nie zaliczam się do grup "społecznych" ok jestem mamą i tu pojawia się ale... Bo nie jestem jak zwykła mama, ten kto mnie zna to wie, poza tym mam dzieci w spektrum. Ale nie zaliczam się w pełni do mam dzieci w spektrum bo moje dzieciaki nie są tak chore jak opisują inne matki swoich dzieci na fejsie.

Nawet choroby nie mogę mieć konkretnej... Choruję na chorobę dwubiegunową, z bardzo małą ilością hipomanii, ale oprócz tego mam Borderline. Co właściwie bardzo rzadko się zdarza by mieć jednocześnie to i to...

Tak więc nie zaliczam się do żadnej z grup, chyba za bardzo potrafię się dopasować do danej osoby. Rzadko mam poczucie własnego "ja" i wiedzenia kim jestem...


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozmowa ze sztuczną inteligencją

Psychoterapia

Ukochany Mikuś