Wielka Tęsknota
Mam męża, dzieci, wspaniałych przyjaciół. Ale czegoś mi brak...
Brakuje mi pewnych osób, które dużo wniosły kiedyś do mojego życia i były mi bliskie... Dalej są mimo upływu lat.
Przez swojego bordera straciłam ważną mi przyjaciółkę z dzieciństwa. Spotkałyśmy się kilka razy po latach i było super, jednak przez moje schorzenie ją utraciłam. Zerwała ze mną kontakt, być może nawet bała się mojego stanu, bała się mnie... Kilka razy pisałam i dzwoniłam do niej bez efektu, ostatnio też mejla napisałam, ale nie sądzę żeby się odezwała....
Tęsknie też za dawnym przyjacielem, który był mi w pewnym okresie mojego życia bardzo bliski. Bardzo mi pomógł z moją wielką wtedy depresją. Mogłam do niego dzwonić w środku nocy, on ze spokojem mi dodawał otuchy, a nawet zabrał mnie do psychiatryka bo byłam w bardzo ciężkim stanie, podczas gdy dla mojej matki mój stan był obojętny... Był też na moim i męża ślubie, a potem zupełnie bez powodu urwał znajomość. Bardzo za nim tęsknie i jestem mu wdzięczna, że uratował mi wtedy życie....
Niestety przez bordera tracę ludzi, niektórzy jak N. S. i M. odnawiają ze mną kontakt inni nie umią mi wybaczyć i boją się moich zachowań
Smutno mi, bo chciałam mieć z nimi jakikolwiek kontakt, chociaż przez mejla czy smsy.
Za to wdzięczna jestem Mojej Rodzince i Moim Przyjaciołom za to, że są przy mnie mimo wszystko. I to jest dla mnie najważniejsze. Że nie jestem sama, mam ich i wspieramy się w trudnych momentach, bez nich nie umiała bym żyć, osoby te są dla mnie żywymi antydepresantami. Kocham ich, są dla mnie ogromnie ważni.
A te osoby z przeszłości? Niestety będę musiała zaakceptować to, że nie mam z nimi kontaktu, że nie chcą mieć ze mną relacji.
Komentarze
Prześlij komentarz