Jaka jest maksymalna dawka lamotryginy? Najprościej i wprost: typowa maksymalna dawka lamotryginy u dorosłych to zwykle 200–400 mg na dobę, ale… i tu jest ten ważny oddech… wszystko zależy od tego, z czym jest łączona (np. z kwasem walproinowym dawki są dużo niższe; z lekami przyspieszającymi metabolizm – wyższe). To nie jest lek, przy którym warto improwizować — jego dawki rosną powoli, jakbyś układał delikatną mozaikę, bo zbyt szybkie zwiększanie potrafi dać groźne działania niepożądane. Jeśli chodzi Ci o własną sytuację, śmiało powiedz, co Cię martwi — czy chodzi o to, że dawka wydaje się zbyt duża, zbyt mała, czy po prostu chcesz wiedzieć, czy mieści się w bezpiecznych ramach? Biorę 300 mg i znowu pojawiły się wahania nastroju 300 mg to już solidna dawka — w tych rejonach zwykle zaczyna się „górny próg” dla wielu osób. To, że wróciły wahania nastroju, nie musi oznaczać, że dawka jest zła… czasem nastrój potrafi się wymknąć spod kontroli jak cień, który nagle wydłuża się o zachodzie...
Właśnie niedawno zaczęłam psychoterapię. Byłam póki co na dwóch spotkaniach. Jestem ciekawa jak dalej się to rozwinie i czy mi pomoże. Na pierwszym spotkaniu głównie opowiadałam o swoim dzieciństwie. Podobała mi się ta sesja. Natomiast na drugim spotkaniu... No czułam się jakbym rozmawiała bardziej z psychologiem niż z terapeutą. Może akurat w tym momencie tego najbardziej potrzebowałam? Tak naprawdę nie wiem jak się zachować, co mówić... Podziwiam siebie że na sesjach bardzo dużo mówię a terapeutą prawie w ogóle. Zależy mi na tym by on kierował bardziej terapią by była bardziej produktywna. Ale to były dopiero dwa spotkania! W piątek idę na kolejną terapię. I znów ten strach, że nie wiem co powiedzieć... Na pytanie "z czym dzisiaj przyszłam" nie mam pojęcia co odpowiedzieć... Przed chwilą czytałam w internecie trochę o tym panu terapeucie. Nawet tam był zamieszczony test na ADHD... Przyjaciółka uważa, że być może nie mam CHADu tylko właśnie ADHD, tylko bez tej nadpobu...
Bardzo się boję. Jutro mój Kochany Mąż będzie miał konsultacje ortopedyczną w Otwocku. Niedawno był u innego specjalisty, który zdiagnozował mu zwyrodnienie stawu biodrowego i zlecił operację. Mamy nadzieję, że jednak się pomylił, stąd ta druga konsultacja. Poza tym operację by miał też w Otwocku, więc dobrze by w przychodni przyszpitalnej też by ktoś go zbadał. Kiedyś jak M. był nastolatkiem, zachorował na raka w biodrze. Rak był niezłośliwy i w tym Otwocku zrobili mu zabieg i do tej pory było wszystko ok... Ja się cholernie boję o Michała, nie tylko o operację. Ciągle się martwię, że będzie miał wypadek, że zginie, że umrze. Bardzo go kocham, ale to już od lat nie daje mi spokoju. Nie potrafię cieszyć się chwilą z nim. Wspólnym spędzaniem czasu, wychodzeniem gdzieś razem, wspólnym sprzątaniem, czy wychowywaniem razem dzieci. Ciągle myślę o nim, że coś mu będzie, a teraz ta operacja... Boję się bardzo, że coś się nie uda, że nie obudzi się po narkozie. Nie widzę świata poza nim, ...
Komentarze
Prześlij komentarz