Hipomania
Zastanawiam się nad zamknięciem tego bloga. To wszystko co tutaj pisałam było pod wpływem manii, bądź hipomanii. Żałuję tylko, że mój mąż bardzo to wszystko przeżył. Nie chcę go ranić, nie chcę go stracić. Chcę być z nim na wieczność po wsze czasy.
Nie wiem czy tamten mi się podobał czy nie, myślę że nic nigdy nie czuł do mnie to było moje jedno wielkie urojenie maniakalne. Teraz on mnie unika w pracy. Nie dziwię się, zobaczył we mnie wariatkę, i się przestraszył. Albo pomyślał, że się w nim zakochałam i dlatego zaczął mnie unikać. Nie wiem. Mam to gdzieś. Nie chce tylko mieć złych relacji z pracownikami. Nie chcę by było tak jak w innej pracy gdzie mnie obgadywano. Muszę uważać, że swoją chorobą by nie zrazić do siebie ludzi. Nie chcę mieć piekła w pracy.
Michał, Kocham Cię i nie chcę nigdy nikogo innego, chcę ttylko Ciebie mieć w swoim życiu teraźniejszym i w życiu wiecznym.
Komentarze
Prześlij komentarz